Brzydka, deszczowa pogoda. Kiedy widzę biednych zziębniętych turystów nieprzygotowanych na takie temperatury często współczuję im, że ich urlop przypadł akurat na taki czas. Kraków najpiękniejszy jest w słońcu, wtedy cały zdaje się błyszczeć i mienić różnymi kolorami. Podczas deszczowych dni wygląda szaro i świeci pustkami.
Dlaczego przynajmniej nie może być na zmianę? Dlaczego jak już pada, to cały tydzień, a nie jeden dzień? Wiem, że meteorolodzy potrafiliby mi to wytłumaczyć w prosty sposób, mimo to dla mnie pozostaje to jednak zagadką. Widocznie tak już musi być. Jak zima, to od grudnia do maja, a co tam! Jak deszcz, to cały tydzień, żeby odstraszyć turystów i pogorszyć humory krakowian...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz