środa, 19 czerwca 2013

Zdążyć przed czasem


Nie zdążyłam dodać postu przed północą. Nie zdążyłam położyć się wcześniej spać. Spóźniłam się dzisiaj pięć minut do pracy, ponieważ tramwaj którym miałam pojechać po prostu się nie zjawił. Nie zdążyłam dzisiaj pomyśleć nad tym, co chcę robić, co zrobić powinnam. Jutro pewnie też nie zdążę. Nie chcę odkładać wszystkiego na później i działać jak specjalnie zaprogramowany zegarek, którego mechanizm nie przewiduje czasu na refleksje, spokój, a przede wszystkim miłość.
Większość ludzi czuje się tak jak ja, jestem tego pewna. Z tym, że w większości są tego nieświadomi. Wstają o tej samej godzinie, ten sam rytuał mają każdego poranka, ustalony czas w pracy, spotkania, ta sama, zwykle za późna godzina, kiedy kładą się spać. Czasami ma się wrażenie, że to jedna wielka spirala, niekończący się wir zdarzeń, w który jesteśmy wepchnięci bez większego rozmysłu.
Nie chcę żeby tak było. Chcę być człowiekiem, który zna swoją wartość, jest świadomy tego, co chce osiągnąć i ma jasno wyznaczone cele. Życie jest za krótkie, żeby je zmarnować. Życie trzeba poznać, pokochać takim jakim jest, ale też się nim rozkoszować, jak dobrym ciastkiem, którego jedzeniu powinniśmy poświęcić tyle czasu, ile tylko będzie możliwe.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz